Sylwester - ciekawostki
Miejsc na spędzenie Sylwestra jest cała masa - poniżej możesz przeczytać o kilku wybranych. Skorzystaj z poniższej nawigacji, aby przeskoczyć między kolejnymi podstronami (© autor tekstów - Kasia Klein):
- Sylwester w Chinach
- Sylwester w Indiach
- Sylwester w Hiszpanii
- Sylwester w Japonii
- Sylwester w Brazylii
- Sylwester na Jamajce
Sylwester w Chinach
W Chinach upływu dni i nocy, miesięcy i lat nie wyznacza Kalendarz Gregoriański, ale kalendarz księżycowy. Dlatego najważniejsze dla Chińczyka święto: Chun Jie, zwane także Festiwalem Wiosny albo Świętami Nowego Roku Księżycowego, jest świętem ruchomym. Nowy Rok rozpoczyna się 24 dnia 12 miesiąca księżycowego, czyli w dniu, gdy księżyc zaczyna być w nowiu (w tym roku Chińczycy będą obchodzić Chun Jie 29 stycznia), jego obchody trwają zaś piętnaście dni, do czasu pierwszej styczniowej pełni księżyca. Przygotowania do noworocznego wieczoru zaczynają się na kilka tygodni przed. Wtedy to Chińczycy bardzo skrupulatnie sprzątają swoje domy, usuwając kurz z każdego kąta, pozbywając się rzeczy zbędnych. Zamiatanie zaczynają od drzwi wejściowych do tyłu domu, a śmieci wynoszą tylnymi drzwiami. Sposób sprzątania związany jest z wiarą, iż sprzątając nie tylko wyrzucamy to, co złe i przykre, ale możemy także wymieść z mieszkania szczęście i wszystkie dobre chwile, a nawet członka rodziny. W tym czasie Chińczycy odwiedzają liczne jarmarki i targi, na których bądź sprzedają własne wyroby, bądź też zaopatrują się w żywność i dekoracje świąteczne. Na drzwiach wejściowych Chińczycy wieszają papierowe wstęgi z wierszami tzw. chunlian, czyli wiosenne wierszyki ze słowami zaklęć i błogosławieństw np.: pomyślności, bogactwa. Najchętniej używanym pomyślnym symbolem jest Znak Fu, który oznacza Dobrą Fortunę i obowiązkowo jest wieszany do góry nogami. Chińskie określenie "do góry nogami" dao wymawia się podobnie do "nadchodzi", tak więc tam umieszczony symbol oznacza "Nadchodzi Dobra Fortuna". Obok nich umieszczane są także wizerunki opiekuńczych bóstw – menshen, które mają zabezpieczyć mieszkańców przed złymi duchami. Framugi okien i drzwi malowane są na czerwono, gdyż kolor ten symbolizuje dobro. Ważnym elementem świątecznego wystroju domu są kwiaty oraz owoce. Świeże, kwitnące rośliny umieszczane w wazonach są symbolem powodzenia i wysokiej pozycji a także nowego wzrostu i ponownych narodzin tego, co dobre. Przepowiednie mówią, iż dom z kwiatami, które rozkwitną w Nowy Rok, rozkwitnie tak samo jak one. Najczęściej tworzy się bukiety ze śliwki, bambusa oraz sosny, które mają symbolizować przyjaźń. Sama śliwka oznacza odpowiedzialność i wytrwałość, bambus zgodność, natomiast sosna długowieczność i stałość. Obok nich wierzba rokita, peonia, lilia wodna, narcyz, azalia, które są symbolami odrodzenia, budzenia się natury i życzeniem na szczęście w nadchodzącym roku. Salony dekorowane są także paterami z pomarańczami i mandarynkami, mającymi przynieść obfite szczęście, oraz tacami, na których znajduje się osiem rodzajów suszonych owoców. Każdy z nich jest prośbą o dar na nadchodzący rok. I tak np. kandyzowany melon to prośba o wzrost i dobre zdrowie, nasiona czerwonego melona o radość i szczerość, chińska śliwka ma zagwarantować silne związki rodzinne, orzechy ziemne długie życie, a nasiona lotosu dużo dzieci. Kiedy wszystko jest już gotowe, można zacząć świętować. W noworoczny wieczór Chuxi rodziny spożywają jednoczący poczęstunek, wyświęcają potrawy, składają sobie życzenia, zapalają kadzidła i świeczki na domowych ołtarzykach. Według chińskiej legendy w wigilię Nowego Roku zjawia się Nien – sroga bestia, która zjada ludzi. Gwarancją bezpieczeństwa, mają być wywieszone na drzwiach papierowe, czerwone kartki z wierszykami, zapalone pochodnie, a także wystrzelone o północy w niebo petardy, ponieważ Nien boi się czerwieni, ognia i hałasu. Należy także otworzyć wszystkie okna i drzwi domów, aby szczęście mogło dostać się bez problemu do wnętrza. Na drugi dzień ludzie składają sobie życzenia mówiąc: "gratulacje" gdyż udało się odgonić Nien na następny rok.
Według wierzeń, 24 dnia różni bogowie wstępują do nieba, aby złożyć pokłon i zdać relację z przebiegu spraw na ziemi najwyższemu bóstwu taoizmu - Nefretytowemu Cesarzowi. To właśnie im poświęcony jest pierwszy dzień obchodów. Na znak uhonorowania bogów ziemi i nieba każda rodzina spala rytualny banknot, który pokrywa wydatki, jakie bóstwa musiały ponieść w związku z podróżą do Cesarza. Dodatkowo cukrem słodowym smarują usta Bogu Ogniska Domowego, aby ten złożył na temat rodziny przychylne sprawozdanie lub w najgorszym wypadku nie powiedział ani słowa. W pierwszy dzień Nowego Roku dzieci obdarowywane są prezentami: słodyczami, ubraniami, ale najczęściej dostają pieniądze w czerwonej kopercie - hongbao. Drugi dzień Chińczycy spędzają na modlitwie do bogów oraz swoich przodków. Ten dzień uznawany jest także, jako dzień narodzin wszystkich psów, dlatego zwierzęta te są wyjątkowo dobrze traktowane i karmione.
Dzień trzeci i czwarty poświęcony jest na okazaniu przez zięciów i synowe szacunku dla swoich teściów. Dzień piąty zwany Po Woo spędzany jest w domu i polega na witaniu boga obfitości. W tym dniu Chińczycy nie odwiedzają się, ponieważ wizyta przyniosłaby pecha obu stronom. Od dnia szóstego do dziewiątego Chińczycy odwiedzają świątynie. Dzień siódmy jest świętem rolników, którzy tego dnia wypijają specjalny napój przygotowany z siedmiu warzyw, a także prezentują swoje produkty. Ten dzień uznawany jest także jako dzień narodzin rodzaju ludzkiego. Spożywa się wtedy długi makaron jako znak długiego życia i surowe ryby symbolizujące sukces. Ósmego dnia odbywa się kolejna rodzinna kolacja, a o północy rozpoczyna modlitwa do boga nieba: Tian Gonga. Dnia dziewiątego Chińczycy składają datki na Nefretytowego Cesarza. Dziesiąty, jedenasty i dwunasty dzień obchodów, to czas, gdy Chińczycy spotykają się na obiadach ze swoimi przyjaciółmi i krewnymi. Po takich ucztach brzuch jest bardzo zmęczony, dlatego trzynastego dnia Chińczycy ograniczają spożywanie pokarmów. Dzień czternasty jest głównie przeznaczony na przygotowanie się do ostatniego dnia Świąt Nowego roku Księżycowego tak zwanego Festiwalu Latarni, który odbywa się nocą. W wielkiej paradzie biorą udział wszyscy mieszkańcy, dzieci niosą wykonane ręcznie latarnie. Ich światło ma wskazywać drogę dobrym bóstwom.
Podczas piętnastu dni Festiwalu Wiosny największymi centrami imprezowymi są tereny wokół świątyń oraz kompleksy parkowe. Ulice miast przystrojone są czerwonymi balonikami, latarniami, odbywają się na nich liczne parady z udziałem akrobatów i ucharakteryzowanych aktorów. Do noworocznych rytuałów należą dwa tańce: lwa i smoka. Taniec lwa symbolizuje zabawę, szczęście i ochronę. Jest to bardzo stara tradycja i ma za zadanie przywołać szczęście i odegnać złe siły. Nawiązuje ona do innej wersji legendy o znanej nam już bestii Nian. Ponieważ Nian był bardzo groźny i niebezpieczny ludzie w akcie desperacji poprosili o pomoc lwa. Ten zranił potwora, który zdołał uciec. Kiedy w końcu po roku wyleczył swoje rany, powróciłby znów terroryzować mieszańców Chin. Wtedy to dwóch chłopców skonstruowało z bambusa i ubrań podobiznę lwa, która tak wystraszyła bestię, iż uciekła. Od tej pory Taniec Lwa jest noworoczną tradycją. Taniec smoka wiąże się z prastarym rytuałem modłów o deszcz. Smoka wykonuje się z bambusa, papieru, drewna i jedwabiu. Podczas nocnych tańców montuje się także w smoku latarnie a czasami pirotechniczne urządzenia symulujące smocze zianie ogniem.
Podczas Nowego Roku Chińczycy jedzą ryby i kurczaki, zawsze podawane w całości, co ma przynieść powodzenie. Bogactwo mają zapewnić wegetariańskie knedle o kształcie przypominającym monetę. Makaron podaje się jak najdłuższy, bo tylko taki daje dłuższe życie. Chińczycy mają także swoje noworoczne przesądy. Przed Nowym Rokiem należy spłacić wszystkie długi, a w Nowy Rok nic nie pożyczać, gdyż będzie to oznaczać, że będą pożyczać przez cały rok. Tego dnia nie można też mówić o śmierci i umieraniu, używać nieszczęśliwych zwrotów. Nie można płakać i myć włosów, gdyż w ten sposób zmywa się z siebie szczęście. Tego dnia nie używa się nożyczek, ani noża, gdyż można przeciąć fortunę. I nie wita się nikogo będąc w łóżku, bo niesie to nieszczęście. Pomyślność Chińczykowi przyniesie Nowy Rok, jeśli ubierze się na czerwono lub zobaczy czerwone ptaki lub jaskółki albo usłyszy ich śpiew. To, co pierwsze napotka wzrok Chińczyka, gdy wyjdzie z domu będzie wróżbą na cały rok. Dlatego najlepiej, gdy wychodząc na spacer spotka uśmiechniętą, szczęśliwą osobę, która z radością krzyknie: Chu Shen Tan! – Szczęśliwego Nowego Roku!
Sylwester w Indiach
Radosna pieśń na życia cześć... Hinduski Nowy Rok jest świętem ruchomym, które teoretycznie trwa pięć dni. Jednakże jego charakter powoduje, iż święto trwa od przełomu września i października do przełomu października i listopada. W ten czas, bowiem Hindusi odwiedzają wszystkich swoich krewnych rozproszonych po całym kontynencie. Obchody Nowego roku można uznać za zakończone, gdy każdy członek rodziny zostanie obdarowany słodyczami. Dipwali zwane też Diwali, to w dosłownym tłumaczeniu rząd lamp, od słów: dipa - lampa, awali – rząd, tłumaczone jest także jako Festiwal Światła. W każdym regionie Indii Diwali świętuje się inaczej, jest jednak jedna rzecz, która je łączy: oświetlanie migającymi lampkami domów i ogrodów oraz zapalanie małych, glinianych lampek oliwnych jako symbolu zwycięstwa światła dobroci i wiedzy nad ciemnością zła i ignorancji. Jednocześnie zapalanie światła jest ukazaniem wdzięczności za całe dobro, jakie spotyka Hindusów w życiu, jest także oddaniem hołdu bogini Lakszmi.
Obchody Nowego Roku w Indiach pokrywają się z religijnym świętem – powrotem Ramy wraz ze swoją żoną Sitą do królestwa. Według wierzeń mieszkańców Indii toczył strach przed okrutnym demonem Rawaną, którego nikt nie umiał pokonać. W tym samym czasie, w pustelni żył książę Rama, następca tronu, którego cnotę i męstwo chwaliło całe królestwo. Demon wiedziony pożądaniem porwał niebywale piękną żonę księcia – Sitę. Uprowadził ją na Sri Lankę, gdzie niepodzielnie sprawował rządy. Książę Rama chcąc ratować ukochaną skłonił armię małp, by zbudowała most wiodący na wyspę. Z pomocą bogów zgładził Rawanę i uratował Sitę. Zwycięski powrót księcia witano z nieopisaną radością. Po drodze na jego cześć zapalano niezliczone lampy.
Pierwszego dnia mieszkańcy Indii czyszczą swoje domy i otwierają okna, aby powitać Lakszmi – boginię obfitości, uznawaną jako boskie światło, dzięki niej na wiernego spływa bogactwo duchowe. Ale Lakszmi jest także czczona jako patronka dóbr materialnych. Przed rozpoczęciem obchodów biznesmeni zamykają księgi rachunkowe i oddają nowy rok pod opiekę bogini dobrobytu. Sklepikarze w witrynach sklepów wystawiają ku jej czci ołtarzyki. Dla Hindusów bardzo ważne jest, aby Nowy Rok powitać z "czystą kartą", radością i lekkością, dlatego szczególnie dbają, aby dokończyć stare sprawy. Diwali jest, bowiem symbolem zwycięstwa dobra nad złem, czasem radości z małych i wielkich zwycięstw. Pięć dni mija na świętowaniu i ucztowaniu, spotkaniach z przyjaciółmi i rodziną. Jest to kolorowy festiwal wypełniony śmiechem, tańcem i śpiewem. Hindusi sprawiają sobie nowe, białe ubrania, wymieniają się z bliskimi upominkami i kartkami, na których składają życzenia Niya Saa Moobaarak. Ulice i domy dekorowane są świeżymi kwiatami, wejścia ozdabia się małymi odciskami stóp w kolorach białym i czerwonym, będące symbolem powrotu Ramy, który jest wzorem postępowania, a także rangoli, obrazkami usypanymi z kolorowych proszków na planie kwadratu.
Drugiego dnia obchodów cześć oddawana jest bogini siły: Kali. W wigilię Diwali Hindusi odpoczywają masując ciało i nacierając się olejkami. Tuż przed świtem zażywają kąpieli, która symbolizuje oczyszczenie. W trzeci dzień obchodów, czyli w ostatni dzień roku kalendarza lunarnego Hindusi oświetlają migającymi lampkami domy i ogrody oraz zapalają małe, gliniane lampki oliwne jako symbol zwycięstwa światła dobroci i wiedzy nad ciemnością zła i ignorancji. Jednocześnie zapalanie światła jest ukazaniem wdzięczności za całe dobro, jakie spotyka Hindusów w życiu, jest także oddaniem hołdu bogini Lakszmi. Na jej cześć rodziny odprawiają pudżę, czyli ofiarę. Pod wizerunkiem bóstwa Hindusi składają dary w postaci monet, liści betelu, suszonych owoców, słodyczy, kokosa, kamfory, nieugotowanego ryżu, wody, najlepiej z Gangesu, mleka, płatków kwiatów oraz kadzidełek, śpiewając "Dźaj Lakszmi mata! – Zwyciężaj, matko, z twoją łaską nawet niemożliwe staje się możliwe."
Ostatni dzień to tak zwana Balipratipada, na cześć dawnego władcy Indii – Bali. Hindusi wspominają go jako hojnego i dobrego człowieka, dlatego tego dnia starają się we wszystkich ludziach, nawet wrogach, dostrzec jedynie dobre, pozytywne cechy. Noworoczny czas Hindusi postrzegają jako okres, kiedy należy odrzucić to, co stare, a przyjąć to, co nowe. To czas, gdy na przyszłość patrzą z nadzieją i z wielkimi oczekiwaniami pełnymi radości i pozytywnych myśli.
Sylwester w Hiszpanii
Hiszpańskie Feliz Ano Neumo... Hiszpańska Stara Noc, czyli Nochevieja, to czas, który zazwyczaj spędza się z rodziną, przynajmniej do godziny 24:00. Przed północą tłumy ludzi gromadzą się w miastach na największych placach, gdzie od godziny 23:00 do wczesnych godzin porannych, trwają huczne fiesty. Każdy, kto znajdzie się w sylwestrową noc na hiszpańskim placu, otrzyma woreczek z dwunastoma winogronami. O północy zaczynają bić dzwony. Z każdym uderzeniem gongu, Hiszpan musi zjeść jedno winogrono, co wg wierzeń ma przynieść szczęście na każdy miesiąc nadchodzącego roku. Zwyczaj ten związany jest pewnym rokiem, gdy winogrona obrodziły wyjątkowo dobrze, a król obdarował swoich poddanych obfitymi zbiorami. Hiszpanie wypijają na placach przyniesiony ze sobą hiszpański szampan cava i składają sobie nawzajem życzenia. Zabawa trwa do białego rana, wśród odgłosu sztucznych ogni, za pomocą których mieszkańcy chcą przywitać radośnie nowy rok, przy wtórze grających orkiestr. Organizowane jest także losowanie nagród. Na zakończenie obchodów sylwestrowych mieszkańcy Hiszpanii jedzą tradycyjne śniadanie: churros – ciasteczka smażone w oleju i w popijają je gorącą czekoladą. Nowy Rok postrzegany jest w Hiszpanii jako specjalny dzień dla dzieci, związane jest to z wiarą, iż tego dnia trzech mędrców przybyło tu, aby ofiarować dzieciom zabawki. Dlatego dzieci kładą na okiennych parapetach, bądź balkonach, swoje buty i czekają, aż zapełnią się one samochodzikami, lalkami czy lokomotywami. Natomiast wieczorem można zobaczyć, jak biegają hiszpańskimi uliczkami, trzymając w dłoniach swoje noworoczne prezenty.
Sylwester w Japonii
Powitanie boga nowego życia – sylwester w Japonii... Nowy Rok w Japonii nazywany jest O-Shōgatsu, co oznacza pierwszy miesiąc roku. Początkowo, podobnie jak w Chinach, nadejście nowego roku wyznaczane było na podstawie kalendarza lunarnego, jednak od 1873 roku Japończycy posługują się Kalendarzem Gregoriańskim, choć istnieją jeszcze obszary, gdzie rytm życia wyznacza nadal kalendarz księżycowy.
Podobnie jak u nas, wszystko, co jest związane z tym dniem staje się symbolicznie "pierwszym" w Nowym Roku. Dlatego należy zakończyć wszystkie stare sprawy, pogodzić zwaśnione strony, oddać długi i posprzątać mieszkanie. Aby zatrzeć złe wspomnienia z mijających dwunastu miesięcy i z radością i nadzieją wkroczyć w nowe, organizuje się bonen – kai, przyjecie dla zapomnienia starego roku. Aby zapewnić sobie pomyślność oraz długowieczność wejścia i bramy dekorowane są ornamentami z bambusa, sosny i śliwy, albo tymi roślinami.
Swoje domy Japończycy dekorują zrobionymi w origami żurawiami i żółwiami, które symbolizują szczęście i długowieczność oraz niosą pokój. Przez fronton domu zawieszają linę zrobioną ze słomy, aby trzymać z dala złe duchy i zatrzymać szczęście i powodzenie. W sylwestrową noc Japończycy spożywają makaron gryczany toshikoshi – soba, który ma nieść długowieczność. O północy buddyjskie świątynie rozbrzmiewają dzwonami – 108 uderzeń, które ma uwolnić wiernych od 108 ziemskich pragnień o jakich mówi buddyzm. Bicie dzwonów odsyła stary rok i wprowadza nowy. Noworoczne obchody trwają w Japonii trzy dni. Jest to bardzo spokojne, radosne, pozytywne a przede wszystkim rodzinne święto.
Tradycja nakazuje, aby Nowy Rok rozpocząć od hatsu – hinode, czyli od oglądania pierwszego wschodu słońca, najlepiej nad brzegiem morza. To, jaki ten wschód będzie, może być zapowiedzią najbliższego roku. Szczęście i przychylność nadchodzących dni przynosi także modlitwa w świątyni do bóstw. Na śniadanie zjada się specjalną zupę z kleistymi ciastkami ryżowymi, a później w gronie rodzinnym wypija się specjalny rodzaj sake, który gwarantuje długowieczność. Japończycy wierzą, że to, jaki będzie pierwszy dzień nowego roku jest wróżbą na następne dni, dlatego dbają oni, by czas płynął im pod znakiem spokoju i pozytywnych chwil. Zaleca się, aby w Nowy Rok często się śmiać, ma to zagwarantować Japończykom szczęście w Nowym Roku. Unika się pracy, dlatego Japonki serwują tylko zimne i wcześniej przygotowane potrawy.
Świąteczne dni mijają na odwiedzinach bliskich. Dzieci otrzymują otoshi - dama, czyli noworoczny skarb, a są nim pieniądze. Tradycyjnymi zabawami nowo rocznymi są hanetsuki, czyli gra w paletki, takoage – puszczanie latawców i karuta – gra w karty. Przez trzy pierwsze dni w roku wszystkie urzędy i firmy państwowe są zamknięte. Tradycja nakazuje, by do wszystkich swoich znajomych, krewnych, współpracowników wysłać kartkę z życzeniami ze specjalnym, czerwonym napisem: nenga - życzenia noworoczne. Rankiem pierwszego stycznia kartki te zostają dostarczane adresatom.
Sylwester w Brazylii
Sylwester w Brazylii, a zwłaszcza w Rio de Janeiro, jest nie tylko świętem hucznie obchodzonym przez mieszkańców tego kraju, ale także, obok karnawału, ważnym wydarzeniem turystycznym. Bo czy nie jest tak, że każdy z nas, gdzieś tam w skrytości serca, marząc o niezapomnianym Sylwestrze, nie widzi siebie świętującego, tańczącego na plaży Copacabana, Ipanema czy Leblon? Czy nigdy nie chcielibyśmy, choć jednej z sylwestrowych nocy swojego życia, spędzić w rytmach brazylijskiej samby na pokładzie statku i na własne oczy zobaczyć pokazy pirotechniczne, które podziwiamy przed telewizorem, gdy za oknem temperatura na minusie? Dlatego co roku do Rio de Janeiro zjeżdżają tysiące turystów z całego świata, by poczuć brazylijską gorączkę i szał sylwestrowej nocy. Specyficzną cechą brazylijskiego sylwestra jest to, że w obchodach przeplatają się tradycje wywodzące się z historii i kultury Ameryki Południowej, Afryki i Portugalii.
Noworoczne obchody rozpoczyna festiwal Yemanja. W Sylwestra tysiące wiernych udaje się na brazylijskie plaże, aby oddać cześć Yemanji, która w afro-brazylijskim kulcie uznawana jest za boginię morza. Do Południowej Ameryki przywieźli ją niewolnicy z Nigerii. Jej kult jest szczególnie rozpowszechniony wśród mieszkańców północno-wschodniej Brazylii, którzy żyją z darów morza. W czasie obchodów lokalne kapłanki Macumba – jednej z afro-brazylijskich religii podobnych do haitańskiego voodoo zakładają niebieskie spódnice i białe bluzki. Wśród odgłosów bębnów kapłanki tańcząc wprowadzają się w trans, oddają cześć bogini. O północy ubrani na biało wyznawcy tej religii wrzucają do morza kwiaty i małe łódeczki wypełnione świecami i biżuterią, ulubionym jedzeniem Yemanji jako dar. Do łódeczek wsadzane są także słodycze, papierosy i alkohol. Zaraz potem wierni zanurzają się w wodzie, by przeskoczyć przez siedem fal. Za każdym razem wypowiadają jedno życzenie wraz z prośbą o ich spełnienie. Wzdłuż wybrzeża celebrują również rybacy, wierząc iż dzięki temu nadchodzący rok będzie obfity w połowy. Kolorowe świece puszczane są na morze, a także zapalane na plaży – jeśli się palą, oznacza to, iż bogini spełni noworoczne życzenia.
Brazylijczycy wierzą iż biały kolor przynosi szczęście, dlatego w Sylwestra ubierają się na biało. W Nowy Rok jedzą soczewicę i ryż, co również ma im przynieść szczęście. Brazylijski Sylwester to przeplatanie się tradycji z współczesną imprezą. To głośna muzyka, okrzyki, radość, noworoczne postanowienia i pocałunki z ukochanymi na plaży, w blasku fajerwerków witających Nowy Rok.
Sylwester na Jamajce
Jamajski Sylwester to przede wszystkim maskarady i parady... Najsłynniejsza z nich to tak zwany Jonkonnu (Johnkankus). Jest to świecki festiwal, wymyślony przez plantatorów dla niewolników, którzy owego dnia mieli dzień wolny od pracy. Święto to wywodzi się z zachodnich wybrzeży Afryki został jednak przywieziony wraz z niewolnikami na południowe wybrzeża Ameryki. Charakterystyczną cechą dla tego festiwalu są niezwykłe kostiumy w jakie przebierają się tancerze. Kostiumy zrobione są ze strzępów materiałów i szmat, szczątków zwierząt, znalezionych materiałów i wszelkiego rodzaju przedmiotów, które przeznaczone były do wyrzucenia. W dawnych czasach niewolnicy nie mając prywatnych rzeczy, maski i kostiumy na to święto, przygotowywali ze wszystkiego, co udało się im znaleźć. Przy pomocy wyobraźni przekształcali śmieci w fantazyjne maski i kostiumy, nadając starym przedmiotom nowe zastosowanie. Uczestnicy korowodu przebierają się za krowy, konie, diabły oraz wojowników, każdy z nich obowiązkowo nosi maskę. Wojownicy noszą tekturowe serce pokryte folią, korale, drewniany miecz pomalowany na srebrno oraz stożkowate nakrycie głowy, z piórem na czubku, ozdobione lustrami, wycinkami i starymi fotografiami prasowymi. Najbardziej atletycznie zbudowany tancerz przebiera się za postać zwaną Pitchy-Patchy. Jego kostium wykonany jest z pasów jaskrawego materiału oraz liści. Diabeł dzierży widły oraz krowi dzwonek. Jest także brzuchata kobieta oraz Indianin, trzymający w dłoni długą trzcinę i kuszę. Członkowie korowodu tańczą w rytmie bębnów, trójkątów a także instrumentów wykonanych ze zwierzęcych kości, bawolich rogów i patyków. Część osób sylwestrową noc spędza właśnie na takich paradach, inni w willach położonych na plaży. O północy wszyscy podziwiają pokazy sztucznych ogni. Tradycyjnymi potrawami tego dnia jest wędzony łosoś oraz ostrygi, wierzy się, iż przynoszą one szczęście i pomyślność. Według wierzeń wszystko czego podejmie się pierwszego dnia nowego roku ma wpływ na dalsze dni, dlatego pierwsze chwile Nowego Roku Jamajczycy spędzają z rodziną i przyjaciółmi.